Polish Sydney .com
To support Polish Club in Ashfield
 
 
 
 
 

$2 mln dlugu, na co?! 

Przez tylko 3 lata ten sam prezes zwiekszyl zadluzenie klubu o ok. 500% z $0.5 do $2.2-2.5 miliona!!! Ani razu klub nie zakonczyl na plusie. 

Prezes zostal uznany winnym przez wyrok sadowy. Wiecej informacji tutaj: www.solidarnosc.com.au. Trzech ostatnich Polonijnych dyrektorow zostalo zawieszonych nielegalnie w Grudniu 2016. Coraz wiecej Polakow (ponad 13) czlonkow zostaje wyrzuconych lub zawieszonych. Nowi czlonkowie nie sa tymczasowo przyjmowani pisal jeden z ostalych sie dyrektorow. Zjednoczmy sie tutaj www.poland.it. Dzialajmy natychmiast (zob. www.polski.com.au) by nie stracic bezpowrotenie tyle z najwiekszego majatku Polonii w Australii! 

Jedno z rozwiazan to podac prezesa do sadu by osobiscie zaplacil. Sad potwierdzil, ze to jest mozliwe. To uratuje klub. Ale jest duzo rozwiazan. Nie ma potrzeby sprzedazy. 


Prosze zobaczyc emaile do tego samego prezesa od 2013 roku ponizej. On nas Polonie zignorowal, ponizyl i dalej dazy do sprzedazy ponad polowy naszego Polskiego Klubu!






2013.07.11 Emails to the President  Borysiewicz

Email po angielsku po prawej. 

2013.07.11 - z prosba o dialog. Jedyny nie zignorowany email. 
Odpowiedz prezesa na ten email > zakaz wstepu

2013.07.20 - z kolejna prosba o dialog. Zignorwany jak kazdy nastepny.


2013.08.23 Email do Prezesa klubu i Polonii

---------- Forwarded message ----------
From: "Marcin Kurek" 
Date: 2013-08-23 14:04 GMT+10:00
Subject: Polski Klub w Ashfield - Czy ta glupota ma jakies granice? Krotko i zwiezle.
...

rozpoznaje trzy grupy:

 

Grupa 1 – To zarzad i Ci co go popieraja, gdzie wielu z nich nie ma po prostu dostepu do informacji, dlatego tez jest ogomne ryzyko, ze ten klub doprowadzaja do upadku wrecz nieswiadomie.

Grupa 2 - Chce ratowac klub I maja ogromne wplywy. Ale i im potrzeba specjalistow, ktorych trzeba zatrudnic z zewnatrz.

Grupa 3 - (My) czyli Ci ktorzy popieramy po czesci obie pierwsze grupy, bo wiemy, ze po obu obu stronach sa wspaniali ludzie co chca dobrze dla klubu.

 

Jednak glupota szkodzi, przez glupote sa straty I wytykanie palcami, sprawa sadowa, prawnicy, I koszty takich spraw to dziesiatki tysiecy dolarow, piewsza z ilu (?) rozprawa juz w przyszlym tygodniu, I losy klubu sie waza, brak dochodu a tu trzeba placic.

 

Rozwiazania sa:

- Zaprzestac szkodliwych dzialan (ponizej)

- Polaczyc posesje Norton 73 I 75 zeby ostatecznie zlikwidowac ryzko sprzedazy jakis czesci, czyli odebrac motywacje do dziwnych posuniec. Zablokowac to ryzyko jak sie tylko da i to raz I na zawsze.

- Wybic sobie z glowy wprowadzanie “swoich developerow”. Demokratyczny przetarg mozna uwzglednic, ale nie z pozycji ofiary. Klub musi byc silny, by sie z sila rozrastac. Inaczej ofiare sie wykorzysta. Na to nie wolno pozwolic.

- Potrzeba specjalistow, i na to pieniedzy, wiec proponuje:

o Pozyczmy wszyscy klubowi po $10 tygodniowo na zasadzie inwestycji. Za te pieniadze znajdzmy zarzadce lub wrecz wiecej zarzadcow, ale takich z prawdziwego zdarzenia, z kawlifikacjami I nie koniecznie Polakow. Oni maja znac sie na zarzadzaniu, grac czysto I fair, bez koligacji, zobowiazan, I musza zarabiac duzo, by bali sie stracic dobra pensje przez jakies male przekrety tu I tam. A jak klub zacznie przynosic dochod, a zacznie na 100% bo ma ten potencjal, to co czlonkowie zainwestowali mozna im stopniowo oddawac I to z naddatkiem.

 

Musimy chronic wspolnie bo:

  1. Wszystkie grupy wiedza, ze tylko na obecnych czlonkach klub dlugo nie pociagnie. Restauracja Kameralna I sklepik w klubie to sa obecne “drzwi na swiat” do nowych klientow. Nie wolno ich zamykac! A sie do tego doprowadza. To glupota.
  2.  Kazdy wie, ze znalezc odpowiednich utalentowanych ludzi na odpowiednie stanowisko wymaga czasu I testow. A tu sie wyrzuca utalentowanych ludzi, bez dawania szansy, I sie mysli, ze zastapic ich to takie proste. To utopia I brak pojecia o biznesie.
  3.  Klub ma ciagle straty, potrzebuje pieniedzy, a wydaje sie grube tysiace, niedlugo juz dziesiatki tysiecy na sady I prawnikow – czy nie lepiej zainwestowac to w klub? A wszystko przez to, ze sie nie chce wewnetrznie poszukac wspolnych rozwiazan. To durna upartosc I glupie marnotrastwo.
  4.  Doprowadza sie klub do strat, ryzykuje sprzedaz, w imie czego? Uwierzcie mi, ze jak rozmawiajac o rozwiazaniach, te one sie znajda. Rozmawiac trzeba, a tu sie ignoruje nie tylko porpozycje rozwiazan, ale I tyle glosow Poloni. Uzasadnieniem jest to, ze klub jest prywatny. Jak ktos to ujal, co wtedy w tym prywatnym klubie robi godlo Polskie?! Czy to juz jest tylko znaczek klubowy?! To ze Polakow sie nie wysluchuje, nie uwzglednia, to juz nie tyle co glupie, jak karygodne I przeciwko Polsce!

 

Co robic? Trzeba dzialac, bo klub stoi przed kolejnymi stratami I zanim sie obudzimy, ktos sprytnie moze nam ten klub sprzatnac z przed nosa. To powstrzymamy, tylko musimy sie zjednoczyc, zaprzestac szkodom, bo granice glupoty naprawde zostaja przekraczane I to mocno.

 ..

Pozdrawiam serdecznie

Marcin Kurek

 

PS.

Zalaczam ten “stary” document z propozycja rozwiazan, polecam przesylac dalej jak rowniez poinformowac mnie o jakis niescislosciach. Jestem jak zawsze otwarty na wasze komentarze, rowniez krytyczne, jak I na wasze propozycje I pomysly.

...

---------- Forwarded message ----------
From: Marcin Kurek <marcin@kurek.it>
Date: 2013-09-07 15:10 GMT+10:00
Subject: Przyjdz, poznaj prawde i wizje poprawy. Klub Polski jest dla kazdego. Spotykamy sie przy Domie Polskim o godz. 18tej, 182 Liverpool Rd w Ashfield, w Sydney.
To: Marcin Kurek <marcin@kurek.it>


Drodzy Panstwo,

 

przekazuje, ze dzisiaj spotykamy sie po to by porozmawiac, a NIE po to by odwolac obecny zarzad Polskiego Klubu, jak niektorzy chyba podejrzewaja.

 

Klub musi miec rozsadnych zarzadcow, ale osobiscie uwazam, ze najpierw trzeba zapoznac sie z dzialaniami obecnych, koncetrujac sie jednoczesnie na tym, by caly czas wyszukiwac ludzi, ktorzy moge pomoc na profesjonalnym poziomie. Niektorym zaplacic dobrze, gdy ciezko dla klubu pracuja, od innych chociaz przyjac porady jako od specjalistow w swoich profesjach. Potem, wspolnie razem przeanalizowac pomysly, przygotowac biznes plan i rozwijac Nasz Polski Klub. Jezeli sie zjednoczymy, kazdy chociaz przyjdzie, poswieci chociaz pare minut, to wtedy sukces bedzie pewny, bo potencjal I Poloni I klubu jest naprawde ogromny. To srodek Sydney, duza przestrzen, ogromna wartosc .

 

Serdecznie zapraszam kazdego komu Polskosc lezy na sercu, by przyjechal na chwile, zobaczyl jaka jest sytuacja, porozmawial, poznal prawde o ostatnich wydarzeniach, czy wyjasnil swoje watpliwosci. Wszyscy chcemy jak najlepiej dla Polski I dla Naszego klubu.

 

Dzis o godz. 18 tej, przy Domie Polskim – 182 Liverpool Rd, Ashfield. Do zobaczenia.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Marcin Kurek

 

From: Marcin Kurek 
Sent: Friday, September 6, 2013 11:51 PM
To: 'polska@kurek.it'
Subject: Klub Polski w Ashfield - przyjdz w sobote o godz. 18 i poznaj prawde! Jest wyrok, jest przelom, jest czas podsumowan i dzialan.

 

Witam,

 

W ta sobote 7-go wrzesnia 2013 r. wstepnie przy Domu Polskim w Ashfield o godz. 18 odbedzie sie spotkanie dla wszystkich, dla ktorych Klub Polski jest miejscem symbolizujacym Polskę.

 

Spotkanie to jest zorganizowane by rozwiązać problemy i nieporozumienia, które wynikły pomiedzy Polonia, członkami Klubu Polskiego, a Zarządem. Odbieranie I wstrzymywanie członkowstwa, oskarżenie tych, którzy stanęli w obronie restauracji, pomówienia, plotki, zastraszanie.... o tym wszystkim będziemy mieli okazje porozmawiać.

 

Przyjdzcie, poznajcie prawde o roznych dzialaniach, szczegolnie czlonkow Zarzadu Klubu, ktorzy przypomne krotko m.in.:

o pomimo ciaglych strat klubu, pozbyli sie dochodowej przyciagajacej ludzi eleganckiej Polskiej restauracji (http://www.polishsydney.com/wizytowka-polski.html) I to sila poprzez wlamanie, wymienili zamki I zablokowali dostep wynajemcy restauracji do jego rzeczy,

o nie uwzglednili prosby o dialog, pisma o zebranie, ani listow, ani tez petycji z setkami podpisow (!),

o narazili klub na dziesiatki tysiecy dolarow kosztow (przez rozmowe tylko przez prawnikow), zwiekszajac ryzyko upadku klubu, czy tez koniecznosci sprzedazy jego czesci,

o zawiesili, wstrzymuja zatwierdzenie lub wrecz odrzucili wiele aplikacji o czlonkowstwo. Wedle oszacowan dotyczy to juz ok. 100 osob,

o groza konsekwencjami celujac w autoryty Poloni, znanych I szanowanych w Sydney Polskich lekarzy. W przypadku ich wyrzucenia z klubu, aplikacje o czlonkowstwo dziesiatek ludzi beda uniewaznione. Czy o to chodzi?

 

W planach na przyszlosc zgodzil sie nam pomoc Pan Dr z University of Technology Sydney.

 

Z tego co mi dzis potwierdzono, sad zadecydowal, ze:

o Restauracja Kameralna wraca do klubu I to na pare lat, I znowu można będzie spotykać sie tam na obiadach i kolacjach

o Klub poniesie do 100% kosztow i to bedzie podejrzewam spokojnie wiele dziesiatek tysiecy dolarow

§ Czy czlonkowie zarzadu co ignorowali nasze prosby o dialog zaplaca teraz z wlasnej kieszeni?

§ Czy to bedzie pokryte z kasy klubu, ktory przeciez przynosi ciagle straty? Co jak klubowi zabraknie teraz pieniedzy na splaty rat kredytu?! Bedzie powod zeby sprzedac?

 

Mozliwe jest, ze klub odwolywala sie od decyzji sadu, ale to moze kosztowac znowu dziesiatki tysiecy dolarow

o Kto zaplaci za ta bezsensowna klotnie, tylko dlatego, ze zarzad nie chce rozmawiac o kompromisach? W jakim to celu?

o Zakup nowej ladnej sofy na wejscie to wartosc ok 1-2 godz. pracy prawnika. Na nowa sofe klubu nie bylo stac. Na sady I tygodnie z prawnikami pieniadze sa. Jak to mozliwe? Jaki tego sens?

 

W ta sobote przy Domu Polskim w Ashfield, o godz. 18 I prosze przyprowadzic znajomych. Prosze przekaz dalej, ze dzieki waszej obecnosci niedlugo bedziemy wszyscy dumni z Naszego Nowego Polskiego Klubu.

 

Tych co ich nie ma w Sydney zapraszam do podpisania sie pod elektroniczna petycja tutaj: http://www.polishsydney.com/petycja-o-zachowanie-restauracji.html. Petycje te zostana przedstawione zarzadowi klubu z nadzieja, ze pomoga one powstrzymac obecny zarzad przed dalszym bezsensownym marnowaniem pieniedzy, i zajac sie wreszcie wspolna poprawa sytuacji finansowej klubu I wspolnym promowaniem Polskosci.

 

Do zobaczenia w sobote o 6tej. Milej nocy J

 

Pozdrawiam serdecznie

Marcin Kurek

 

Ps.

Wiecej napisalem tutaj: www.polishsydney.com I zalaczam tez wstepne plany, ale poniewaz sa watpliwosci co do moich motywacji to wyjasniam dlaczego do was pisze. Pisze bo to POLSCE zawdzieczam wiele z tego co osiagnalem, I chcialbym by Polskie wartosci byly obecne I dostepne dla moich urodzonych tutaj w Sydney dzieci. To wspaniali Polscy profesorowie I doktorzy dali mi wyksztalcenie I uwierzyli we mnie. To POLSKA dala mi wiele stypendiow I edukacje. Dlatego spedzilem teraz tak wiele czasu, I jeszcze troche spedze, by miec pewnosc, ze jest szansa na lepsza przyszlosc dla Polskiej Kultury w tej czesci Australii. Nikt mi za to nie placi I to nie jest to serwis jakis sobie mozna kupic. Jestem wnuczkiem kobiety, ktora przezyla DWIE wojny, z 5tka dzieci po stracie meza poradzila sobie, I  dzieki niej wiem, ze nie wojna, a milosc i wybaczenie sa najlepszymi drogami. Dlatego apeluje tez do wszystkich nie tylko o aktywnosc, ale o respekt I szacunek do siebie nawzajem, by ze zrozumieniem tez I roznic pokolen wybrac to wspolnie co dla klubu I Poloni jest najlepsze, dzialac solidarnie, kulturalnie i rozwaznie.

 



3:22pm Oct 5
Dzisiaj, 5.10.2014 r., w Klubie w Ashfield nie wyrazono zgody na wywieszenie plakatu Teatru Fantazja ze sztuka "Damy i Huzary" ......Wczesniej, po zerwaniu plakatow o uroczystosci Powstania Warszawskiego, projekcji filmu "Jack Strong", nie wyrazeniu zgody na wywieszenie plakatu Polish Christmas Festival w Darling Harbour 2014, wyrzuceniu ulotek Klubu Gazety Polskiej, zerwaniu plakatow i ulotek dot. uroczystosci w zwiazku z rocznica zamordowania bl.ks Jerzego Popieluszki (prezes zerwal osobiscie w sklepiku !!!), chlopcy i dziewczynki z tzw.zarzadu klubu rozkrecaja sie coraz bardziej...... 
Oj! chyba za duzo napisalem!!! Mnie wczesniej nie pozwolili pisac prawdy na FB. Podobno w Australii nie wolno.....
Just now . Edited . Like

---------- Forwarded message ----------
From: Marcin Kurek <marcin@kurek.it>
Date: 2014-12-30 16:10 GMT+10:00
... 

Zakłamani bankierzy (interia.plhttp://m.interia.pl/biznes/news,2061990,4199). ...

Prezydent Polskiego klubu w Ashfield to bankier, prezes banku, na czele w hierarchii.

 

Czy mozna mu wierzyc?

 

Polski Klub w Ashifeld w Sydney przynosi ciagle starty, ... Tu dlug klubu sie tylko powieksza, a prezydent twierdzi, ze wcale nie jest tak zle. Moze dla nie go nie jest zle, bo prawda jest taka, ze im wiekszy dlug tym wieksze ryzyko sprzedazy czesci klubu. Jak jest dlug to jest powod. Wartosc calosci ponad ~15 milionow dolarow. Czy nie warte uwagi samego prezesa banku?

 

Jako jednego z wielu co nie zgadza sie z zawieszaniem, odrzucaniem czlonkow w ostatnich dwoch latach, I zmniejszaniem ich liczby (mniej latwiej kontrolowac), ten bankier ma mnie za wroga, nie pozwoli mi wejsc do klubu, porozmawiac z mala juz garstka czlonkow jaka sie ostala, dlaczego? Boi sie, ze ktos pozna sie na prawdzie.

  

On nie probuje wykorzystac ani mojego potencjalu, ani potencjalu wielu innych Polakow, ktorym Polska kultura lezy na sercu, a w jego liscie do czlonkow, ktory wlasnie dostalem, czytam, wrecz grozi tej juz tylko garstce czlonkow, piszac do nich: “..Zarząd zapewnia, że będzie zwalczać wszelkie oznaki wrogiego zachowania członków wobec Klubu”. Oznaki wrogiego zachowania? Czyli bedzie zwalczal juz za sama oznake ze np. ktos sie moze nie zgadzac z nim!

 

Czyli jak jestes czlonkiem, to albo sie sluchaj albo sie boj. “Lepiej sie zamknij”. Tak mi tez kiedys powiedzial osobiscie zanim mnie wyrzucil, a teraz juz straszy wszystkich czlonkow I to oficjalnie. Razultat oczywisty. Nikt z tych co wybieraja mu sie nie sprzeciwi, bo sie bedzie bal. Inni beda klubu unikac. ...

 

Od poczatku nie moge znalezc innego wytlumaczenia dlaczego tak, I obawiam sie, ze nie dlugo zeby przekonac czlonkow do “spelnienia” slodkich obiecanek pieknego klubu jakie pan prezes przekonywujaco podaje, okaze sie, ze trzeba bedzie najpierw czesc klubu sprzedac! Jezeli by tak sie stalo, to tylko to potwierdzi, ze wszystko zmierzalo I zmierza tylko w jednym I tym samym kierunku, i to caly czas od kad tylko pan bankier zawital w klubie I rozpetal swoja wojne, wykreowana osobiscie awanture I sady.

 

Polonia juz podzielona, coraz bardziej stroni od klubu, nie ma tylu imprez, ktore wlasciciel poprzedniej restauracji organizowal zanim go pan prezes zaczal zwalczac, nie ma juz popularnego BBQ, a ceny w nowej restauracji widzialem podobne, ponoc tez I wyzsze. Niech jeszcze tylko sie sklepiku Polskiego pozbedzie to nic go nie powstrzyma.

 

A przypomne, ze glowny powod na walczenie z restauracja Kameralna jaki podal do czlonkow pan bankier to byly jej “wysokie ceny”. Ta walka kosztowala do tej pory setki tysiecy dolarow. Teraz nowa restauracja I ceny wyzsze? To skandaliczne zachowanie uchodzi na sucho, bo jak ktos ma sie odezwac jak czlonkowie, zwykle starsi ludzie, sa zastraszani jak w ostatnim liscie, a nowych brak?

 

Ostrzegam droga Polonio. Czy dla bankiera urodzonego w Australii liczysz sie bardziej Ty I Polska kultura czy pieniadz? Pamietaj, sprzedaz chociazby czesci klubu to zapewne wilomilionowa tranzakcja! Nawet tylko pare procent z tego rownaloby sie setkom tysiecy dolarow. Czy to nie jest gra warta swieczki, by klamac I robic wszystko co sie da? Obym sie mylil.

 

Zycze wszystkim Szczesliwego Nowego Roku, I oby ten rok byl rokiem pojednania Poloni I przejrzenia na oczy. Hitler tez pieknie z przeokonaniem przemawial a swoje robil.

 

Zycze tez milej zabawy w Polskim klubie. Mimo tego czlowieka na jego czele, ten klub ma tez wspanialych czlonkow, paru z nich poznalem i wierze, ze wlasnie dzieki nim Sylwester w klubie w stylu lat 20tych bedzie bardzo udany I mam nadzieje, ze wielu z Panstwa skorzysta z zaproszenia.

 

Pozdrawiam serdecznie

Marcin Kurek

 

Ps. Prosze poslac dalej, by przekonywujace dobrze wycwiczone slowa pana prezesa, ktory ma dostep do mediow, faktow nie zmienialy, bo ludzie niestety wierza w piekne slowa I pozory nawet jak fakty przecza. Co kazdy moze zrobic to poslac dalej, zeby jakos dotrzec do tej garstki czlonkow, bo tylko oni maja wladze by powstrzymac pana prezesa w tym co robi.

 



---------- Forwarded message ----------
From: Adam
Date: 2013-09-08 22:49 GMT+10:00
Subject: Re: Przyjdz, poznaj prawde i wizje poprawy. Klub Polski jest dla kazdego. Spotykamy sie przy Domie Polskim o godz. 18tej, 182 Liverpool Rd w Ashfield, w Sydney.
To: 


czesc Marcin 
.. dzis zauwazylem ze twoj apel do zarzadu poskutkowal i wkoncu po latach te poplamione sofy zostaly zamienione na nowe 4 krzesla-fotele :)
pozdro
:)



---------- Forwarded message ----------
From: Marcin Kurek <marcin@kurek.it>
Date: 2013-12-26 8:45 GMT+10:00
Subject: Swieta to czas refleksji i wspomnien o Polsce. Czy tak mysli urodzony Polak w Australii - bankier?
To: Marcin Kurek <marcin@kurek.it>


Szanowni Panstwo,

 

w tym roku bylo wiele emaili, ale malo pozytywnych wiadomosci. Dziekuje za wasza cierpliwosc.

 

Polski Klub zaraz przed swietami odwolal sie od decyzji sadu w sprawie restauracji, a to oznacza nie ponad $100 000, ale moze ponad $200 000 strat. Jesli nic nie zrobimy, to przy takim zarzadzaniu z polskiego klubu w Ashfield (Sydney) w krotce nie wiele zostanie.

 

Swieta to czas refleksji. Myslac o tym dlaczego tak nieciekawie dzieje sie obecnie w Poloni w Sydney, nasuwa sie jedyna odpowiedz. Musi chodzic o duze pieniadze.

 

Bankierzy zarabiaja najwiecej na odsetkach z kredytow, czyli im wiecej dlugow, tym z reguly lepiej dla bankiera. Jeszcze lepiej, gdy zastaw nieplacacego dluznika mozna sprzedac, bo wtedy zarobek jest szybki.

 

Nasz klub jest warty wiele milionow dolarow I juz jest mocno zadluzony, zagrozony przez banki. Na czele klubu stanal prezes banku i w pierwsze pare miesiecy kadencji ow prezes i klubu i banku przyczynil sie do przeszlo $100.000 strat za pierwsza przegrana, a po ostatniej decyzji tyle samo albo I wiecej mozna oczekiwac strat klubu na kolejna rozprawe.

 

Nawet jakby klub wygral, to wlasciciel restauracji przez dlugie lata nie bedzie w stanie splacic klubowi setek tysiecy dolarow. Klub zniszczylby pracowitego Polaka I musi poniesc koszty!

 

Jak przegra, to kolejne dlugi, odestki od kredytow. Zarobia bankierzy i zwiekszy sie zagrozenie koniecznosci sprzedazy. Ze klub wygra jest malo prawopodobne, bo ponoc nawet nie przedstawia zadnych nowych argumentow. Ryzyko jest ogromne.

 

Szokujace jest to co sie dzieje, ale jestem pelen wiary w lepsza przyszlosc. Od poczatku nowego roku bede staral sie konkretniej pomoc, by zachecic Panstwa do tego klubu, byscie sami przyszli, zobaczyli, ze ten klub moglby sluzyc nam wszystkim, by podtrzymywac polskie wartosci, ktore szczegolnie w swieta czujemy w naszych sercach. Zamiast narazac trzeba ten klub rozwijac.

 

Mimo, ze klubowi  klientow brakuje, obecny pan prezes (na stanowisku spolecznym!), nie tylko unikal odpowiadzi na pytania, to jeszcze wielu z nas Polakow do Polskiego Klubu na czlonkow nie dopuscil. To powoduje straty finansowe (zwieksza dlugi). Rowniez, jak mi powiedziano, manipuluje sie interpretacja konstytucji m.in. w sprawie odnawiania czlonkostw, tylko po to, by dramatycznie utrzymywac sie przy wladzy.

 

Czy mozna zaufac tak rzadzacemu prezesowi polakowi-bankierowi urodzonemu w Australii?

 

Kazdy Polak, a szczegolnie urodzony w Polsce, pragnie w sercu miec kawalek Polski tutaj.

 

Nie pozostajcie obojetni. Przekazujcie dalej. O to was prosze.

 

Niech ta informacja o tym co sie wyprawia z naszym klubem trafi do tych co moga, potrafia I maja czas by pomoc. Potencjal klubu jest ogromny, potrzeba tylko odpowiedniego zarzadcy i lidera.

 

Wybaczajmy, jednoczmy sie, dzialajmy i wierzmy w pozytywne rozwiazanie. Po kazdej burzy wychodzi slonce.

 

Zycze Panstwu wiele tolerancji, pogody ducha, spokoju I wiary w to, ze my jako Polonia jestesmy I bedziemy coraz silniejsi, mocniej zjednoczeni.

 

Pozdrawiam serdecznie

Marcin Kurek

 

From: 4Web™ Support 
Sent: Tuesday, December 10, 2013 8:39 PM
To: 'polska@kurek.it'
Subject: Polski Klub w Ashfield - wywiad z Panem prezesem w radiu SBS + skargi do organizacji rzadowych + nowa pelna sukcesu inicjatywa LinktoPoland



 

Witam Panstwa serdecznie,

 

pragne podziekowac wszystkim za wasze ogromne wsparcie, komentarze I podzielic sie wiadomoscia, ze apel i rozglos zadzialaly.

 

W klubie jest lepiej, tylko czyny Pana prezesa przecza slowom wypowiedzianym m.in. ostatnio w wywiadzie dla Radia SBS. Nie tylko tysiace dolarow strat na sady I prawnikow, to teraz mimo, ze nas Polakow tu nie wiele, to Pan prezes z zarzadem lekka reka traca nowych chetnych potencjalnych klientow.

 

Do wysluchania zalaczam dwa wywiady Polskiej sekcji Radia SBS:

- jeden z Panem prezesem klubu: http://www.sbs.com.au/yourlanguage/polish/highlight/page/id/281061/t/ASHFIELD-POLISH-CLUB

- a drugi ze mna: http://www.sbs.com.au/yourlanguage/polish/highlight/page/id/281059/t/Asfield-Club-where-to-go

 

Pan prezes mowi cytuje:

 

“klub jest otwarty dla wszystkich … wszystkich zapraszamy”. Tutaj kolejny raz fakty zaprzeczaja slowom, bo jak mi doniesiono, nie tak dlugo po tym wywiadzie Pan prezes odrzucil DZIESIATKI aplikacji Polakow o czlonkowstwo klubu Polskiego! Czyli kolejni zaangazowani Polacy do odrzutu.

Strat klubu tym tez nie zmniejszyl, bo dochodu od tych potencjalnych czlonkow, nie bedzie....


Tym co popieraja odrzucanie czlonkow, pragne przypomniec, ze jest demokracja i ze nie ma lepszych I gorszych! Klub, ktory jest w dlugach i ciagnie na stratach od lat, trzeba go chronic, dlatego koniecznym wrecz jest przyjmowanie kazdego chetnego, wysluchanie kazdej podpowiedzi, rady, I to tez od wszystkich, tych bardzo mlodych I tych podeszlych wiekiem, z rownym szacunkiem dla kazdego, bo kazdy moze pomoc.

 

Pan prezes wreczajac mi zakaz wstepu, twierdzil, ze klub jest prywatny i nam z zewnatrz nic do niego, i do tego sie widac stosuje, ale nie dajcie sie zwiesc!

 

To jest Polski Klub dla nas wszystkich!

 

Slyszlem o propagandzie, plotkach o mnie, oczerniania z klamstwami wlacznie, ktore moglbym udokumentowac, to wszystko pokazuje tylko komu zalezy na jednosci I krzewieniu Polskosci, a komu blizej do wojennych rozgrywek, prywatnej wojny, czy tez ochrony wlasnych interesow I urazonej dumy.

 

Ale sa I pozytywne zmiany. Po dlugich latach wymieniono juz te okropne sofy, i dowiedzialem sie, ze jest ktos nowy do zarzadzania, kto miejmy nadzieje wprowadzi troche nowoczesnych rozwiazan. Cos sie pod wplywem apelu zmienia, dlatego gratuluje i dziekuje wszystkim co zdecydowali sie zabrac glos, bo wasz odzew zadzialal!

 

Caly rozglos wokol klubu umotywowal wielu do dzialania, zaangazowanie “po obu stronach” zachecilo do czestszych odwiedzin, nawet do zbiorek pieniedzy itp., a to z pewnoscia pomoglo finansom klubu. Prowadzenie klubu I jego rozwoj to nie blache zadanie, dlatego szanuje wklad wszystkich, I to “po obu stronach”, takze czlonkow obecnego Zarzadu, mimo bledow, a sam skromnie tylko przypomne moj dokument z podpowiedziami rozwiazan (w zalaczniku).

 

A ponizej przekazuje email od Mariusza z LinkToPoland w ktorym dzieli sie sukcesami jego inicjatywy!

 

Na jego stronie internetowej http://linktopoland.com czytam I bardzo sie utozsamiam z opinia, cytuje: “Polska jest bardzo słabo „reklamowana” za granicą, czyli ogólnie rzecz biorąc na całym świecie … Tyle dobrego pochodzi z Polski i tyle ważnych rzeczy zrobili Polacy dla świata... że za każdym razem, gdy tylko mogę, to stoję za Polską murem! Świat nawet nie wie, za jak wiele spraw może być wdzięczny Polakom i Polsce!” (Kevin J. Aiston – wiecej w emailu ponizej). 

 

Dlatego wspierajmy sie, nie dzielmy, wspolnie reklamujmy, bo jestesmy tego warci J

 

Pozdrawiam serdecznie I zycze wszystkim milego wieczoru I tygodnia

Marcin Kurek

 ...

 

Sent: Monday, November 18, 2013 2:57 AM

Subject: Informacja prasowa – rok działalności Link to Poland



 

Marcinie, witam serdecznie!

 

Dzisiaj, 17 listopada 2013 roku, mija dokładnie rok od momentu, kiedy Link to Poland pojawił się w internecie.

 

Zapraszam do zapoznania się z opublikowaną informacją prasową i proszę o jej rozpowszechnienie oraz przesłanie do zaprzyjaźnionych osób i organizacji.

 

Informacja prasowa – rok działalności Link to Poland znajduje się tutaj: http://linktopoland.com/pl/informacja-prasowa-rok-dzialalnosci-link-to-poland/

 

Będę zobowiązany za potwierdzenie otrzymania wiadomości.

 

Pozdrawiam,

Mariusz

 

Like Link to Poland on facebook – stay up to date: www.facebook.com/linktopoland

 

Mariusz Soltanifar

CEO & Business Section Coordinator

mobile: +31/684 978 862

skype: mariusz.soltanifar

 

www.linktopoland.com/en

logo_small

Link to Poland – Polish image in the world 
We are on:

Facebook

Prezi: See our portfolio

LinkedIn: Promote Polish business worldwide

 

 

 

 

 





2013-07-22 10:02 GMT+10:00 "Marcin Kurek" 

Czesc Maciej, 

 

Pisze osobno do Ciebie, poniewaz wierze w Ciebie I Twoje zdolnosci rozmowy z tymi starszymi ludzmi. Ja ich na prawde bardzo szanuje, ale mimo, ze staram sie byc optymista w stosunku do wszystkiego co nas w zyciu spotyka, to, w zmiane sposobu widzenia starszych ludzi, poprzez slowa I tlumaczenia, nie wierze. Oni jak zobacza czyny, to uwierza, bo ta sa tez inteligentni starsi ludzie. Ale to minie troche czasu by im pokazac, ze potrafimy cos zmienic, I wtedy, zaczna nas wspierac.

 

Napisalem, ze tylko Ty jeszcze jestes jedyny tam z tych mlodych, poniewaz ty dajesz mi nadzieje na bardzo dyplomatyczne wypracowanie lepszej przyszlosci dla tego klubu, inne od stanowiska prezesa, ktory zachowuje sie bez szacunku do nas mlodych, ktoremu sie wczoraj wymknelo sie w rozmowie ze mna, powiedzial “mi tez sie nalezy”, co natychmiast poprawil do “mi tez zalezy”. Takie przejezycznie wraz z jego nerwowym agresywnym zachowaniem, na ile znam ludzi, wskazuje, ze jest to czlowiek nie szczery, ze on nie mowi tego co mysli.

 

Dodatkowo, ludzie powiedzili mi, ze jego ojciec ten klub budowal, co jest godne szacunku, ale jak on teraz jako syn tego tak waznego w historii Poloni czlowieka, uwaza, ze teraz to jemu sie nalezy, to obawiam sie, ze co mu sie nalezy, to on chce sobie teraz po tacie odebrac. ...Mowienie o Polskiej Kulturze nie robi na nim zadnego wrazenia. W dodatku, tak jak ja szanuje tych starszych ludzi, to on sie przy mnie wypowiedzial jeszcze na poczatku jeszcze w duchu zaufania, ze ta reszta to tylko do niczego nie zdolni ludzie, stawiajac siebie na piedestale. W tym momencie stracil w moich oczach, bo choc nie pamietam juz dokladnych obrazliwych jakich uzyl, to pamietam moje oburzenie, ze o nikim tak sie nie powinnno wyrazac.

 

My musimy pracowanic wszyscy razem dyplomatycznie, z wzajemnym szacunkiem, nie mowic innym “zamknij sie” I to na takim przywodczym spolecznym stanowisku. Co to za poziom, jaki to wzor dla innych?

 

Mam nadzieje, ze pomozesz nam I zajmiesz czolowa role w przygotowaniach do zmian. Dlatego bardzo prosze o Twoje komentarze. Rozumiem, ze poki co, ten klub I spolecznosc ta jest Twoim codziennym chlebem, co jest godne podziwu I szacunku, I nie oczekuje, ze otwarcie bedziesz nas wspieral, ale mam nadzieje, ze w glebi serca mamy Twoje wsparcie.

 

Szykujemy petycje do podpisu. Bede z Toba w kontakcie.

 

Pozdrawiam

Marcin

 

$2 mln. debt, for what?!

In just 3 years the same president with club managements has increased the debt by ~500% from $0.5 mln. to ~$2.2 - 2.5 mln!! Not once the balance was positive. 
President is guilty, confirmed court order. More information is here: www.solidarnosc.com.au 

Last three (3) Polonia's directors were suspended in December 2016, prohibited entry. More and more Polish members (now 13) are suspended or kicked out from the Polish club. Temporarily no new members are accepted wrote one of the directors.

We must unite (www.poland.it see solutions) and act now (see: www.polski.com.au) to save the largest Polonia wealth in Australia! A sale is not necessary. 

Please, see below an email to the same president in 2013.


$2 million lost?


2013.07.20 Emails to the President  Borysiewicz


From: Marcin Kurek 
Sent: Saturday, July 20, 2013 11:58 PM
To: ... Borysiewicz
Subject: Request to stop actions bringing the  in Ashfield to a bankruptcy. ...



Dear Mr Richard Borysiewicz,

 

I am writing on behalf of an organised group of polish club’s members as well as an individual who cares about the future of the polishcommunity in Australia...

 

I am writing being shocked with today’s news. I was told that although you confirmed openness to a constructive dialog with the polish restaurant owners just a week ago (see the email below), instead of a dialog which would result in thousands of dollars in revenues for the falling polish club, you surprised all today asking the owners in the meeting to leave behind all the great works they have done over the past 2 years, and to move out within the next 2 weeks, and this without giving them any reasons! They are saying that you also without any justification cancelled their polish club memberships, refusing any open dialog, and the female owner left your meeting crying.

 

Please, we would like to ask you kindly for not just simply kicking out those lovely people without any further investigations. We like their restaurant and enjoy visiting it. We see that the owners have been putting their hearts into that place, paying attention to small details, making all they do there with love, with passion, with taste, what everyone who comes over can easily recognise. They changed so much of the club’s image, and the part which they manage looks in comparison to the rest, just fantastic!

 

Thanks to their hard work we finally have a place where also young people can come without being ashamed, can invite some friends to try polish food, and learn about polish culture. The restaurant owners showed that we polish people not only have a wonderful cuisine but also can organise events and serve food in a very elegant way. And they proved that their potential can have enormous positive also financial effect on the club itself. They have the right skills to organise successful events and they have done it already so many times.

 

Thanks to those events the increase of income for the club is unquestionable and could stop the club from losing thousands of dollars weekly, if only they would be allowed to organise more and larger events. When restaurant organises an event, the club gains new customers buying drinks, playing or renting the club facilities. The club earns money. Today the restaurant owner told me, he has plenty of bookings for diverse private events. Removing that restaurant from the club will cost the club thousands of dollars in lost revenues. Already booked events will be cancelled. No such events will be organised any soon, if ever. Pure loss. In addition, the club will have to recompense the owners probably with dozens of thousands of dollars. Such approach means only losses for the club, increases of the current debts (currently around minus $500.000) and almost certainly in a long term it will bring the club to a bankruptcy.

 

In our opinion, that restaurant is the hope for the club. The owners are there every day, they are active, they are liked, they are skilled, and they can organise or help to organise more and more events, level up the standards, bring finally changes so much needed for the club’s survival. Those people have proven success records and they attract other polish successful people joining them. I wrote and I will write more about that on our clubs member’s website here: http://polishsydney.com. The restaurant have many happy customer, and many people, including myself, we would never come back to that club if not that restaurant. They gave us a hope.

 

We do not understand why you just simply throw away these so valuable active young polish club members. They just renovated this restaurant so beautifully, investing their own money, spending days and nights on that. They are one of the few who have been recreating that badly damaged image of this club, and they have been doing it with success. And now you remove them! Why?

 

In the last meeting you said that the club needed more people, young people and a proper marketing, and you are removing young people with proven marketing skills who attract even more skilled young people, exactly those which the club needs the most. We do not understand that. We asked few times in the last two weeks for a reason, we asked you, we asked the management, but no one have given us even one single reason why these people need to leave the club. All we hear are personal emotions on a very low level, and we do not understand how those emotions can dictate such important financial and survival decisions.

 

We want the club to grow, we want to join the efforts, and we want to be proud of this club cultivating what’s best in our polish culture.

 

Now we are afraid that with your today’s action (and I was told it is not the first action against the interest of the club happening recently), all the active polish people, like those restaurant owners, they will never try again. Such experiences will discourage others and the clubwill be driven down to a complete failure and final sale of the worth around $15 million dollars property.

 

Current club members in such case would be given their shares worth at least $30.000 per person, I calculated, and the more memberships you will cancel without any reasons, the more money will be left for the remaining “elite”, I understand, but, I am a member and I do not want that money. And there are more like me. We want that club to survive, to grow, so that I can teach my three children (two 9 months old twin girls and 2.5 year-old boy) our polish culture which I know myself from birth and miss deep in my heart.

 

Please, consider our opinion. You said the club needs young people. Here we are. Like the restaurant owners we also offer our skills to grow the club, ready to help.

 

We are convinced that whatever your reasons are, a compromise is possible. If there is anything the restaurant owner can do, please, allow us to find out what can be done, give them a chance to improve, and we will support you to convince the restaurant owners to make any changes to satisfy your requirements. The most important is for us that the club stops losing money and won’t be sold.

 

Therefore, we are asking you, as an Australia born president of the Polish club, for an open dialog, and for giving us young Polish people one more chance. Please.

 

I look forward to hearing from you

 

Kind regards

Marcin Kurek

From: Marcin Kurek 
Sent: Thursday, July 11, 2013 10:14 PM
To: ....Borysiewicz
Subject: follow up after our meeting last Tuesday

 

Dear Mr. Borysiewicz,

 

I hope you had an enjoyable trip after our meeting last Tuesday.

 

I was very pleased to get a phone call from Mr. Janusz yesterday who said that you agreed to open a dialog with us young members of the polish club in Ashfield and to cancel the notice given to the restaurant. I would like to thank you for that. I have no doubts that each party has valid arguments but if we only all look at the interest of our club I am sure there is an easy way to a compromise which will satisfy all.

 

I have been seriously concerned, especially seeing club’s finances and unused opportunities, therefore, although I apology for the inconvenience, I felt obligated to my recent public appearance. I regret I had no more time to prepare and act in a more diplomatic way, but this seemed to be just the right thing to do.

 

I did spend time to collect opinions, ideas, and I met so many unheard people expressing only the willingness to help the club to reach a prosperity again, and I put some comments together in the attached document, which I would like to share with you.

 

I also created a website yesterday: http://polishsydney.com but since you expressed the willingness to a dialog, I put its promotion on hold. If only you could confirm, please, the messages from Mr. Janusz, I will be MORE than happy to delete any comments on the website about my suspicions, and refocus the website to a direction you may like to suggest.

 

I am not acting on behalf of the restaurant, I never did. The only reason for my actions is the thankfulness to Poland as the country of my birth, a country which gave me a wonderful culture and my higher education. I would like to see the club in Ashfield to be an essence of what good I remember from Poland. I am really happy that there are so many people who share those feeling, and I would like to offer my skills to help the club to grow, and not wasting any more time for conflicts.

 

I look forward to hearing from you.

...

See below president's answer to that email.. 


how it went - source - a dialog with the past president of our Polish club here

zakaz-wstepu-marcin-kurek-polski-klub-email

More emails were simply ignored.


"...Kameralna showed that a CHANGE is possible and they (people) started to come. That's why the club started to recover. What other reason? It was a success. Revenues in club must have increased from that. Borysiewicz wouldn't tell you that. Would he? Then he cut the throat. No reasons given / hidden agendas? Little knowing, when I asked him why, with my 3 year old son on my hand, saying that this might force a sale, he replied to me personally literally to "shut up", told me:"it is not your club", "it is a private club" (no polish) and added "not your business!" and prohibited me from re-entering or nearing the club (in writing just after that). There is your answer. Who will stand such bulling? Why he bullies people? Didn't he want that sale from the very beginning? If that changes. All will change. And my arguments will be valid.."


Further actions lead to the current SALE.

 

Wiecej faktow tutaj: www.solidarnosc.com.au

More facts here: www.solidarnosc.com.au


 

Strona stworzona w celu ratowania Polskiego Klubu w Ashfield 

przed ryzykiem upadku i ew. sprzedaza, by powstrzymac rozsprzedanie najwiekszego majatku Polonii w Australii. Potencjal klubu jest orgomny, tylko trzeba rozmawiac, a nie isc na latwizne, zapozyczyc, wydac, potem sprzedac, znowu wydac. Kazdy tak potrafi. Sztuka jest zarobic nie sprzedac.